Witam,
Najważniesze - używać FxCop'a i czytać co "wypluje". Jeśli nawet nie zastosujesz się do jego sugestii teraz, to możliwe, że przy kolejnym projekcie przypomnisz sobie co było "nie tak".
Szczerze mówiąc winą za nieprzestrzeganie konwencji nazewniczych (jakichkolwiek, niekoniecznie sugerowanych przez FxCop'a) marketingowców bym nie obarczał. Nic co wydarzy się w trakcie projektu (zmiana wymagań itd) nie zmuszą Cię do porzucenia stosowanych konwencji. To jest coś co musisz wypracować raz (na podstawie dokumentów publikowanych przez Microsoft lub inne firmy jak np. IDesign http://www.idesign.net/idesign/download/IDesign%20CSharp%20Coding%20Standard.zip) i trzymać się tego. Nieważne czy piszesz pięciominutowy program, żeby sprawdzić jak działa metoda czy 6 miesięczy projekt - prywatne pole w klasie zawsze będzie miało prefiks "m_" (to tylko przykład, sam stosuje inne konwencje :) ).
Sprawa nieco się komplikuje jeśli chodzi o inne reguły (jak wspomniane umieszczanie napisów w plikach z zasobami). Jeśli masz pewność, że aplikacja nie będzie wielojęzyczna teoretycznie możesz sobie ją (regułę) odpuścić - klienta nie interesuje to, że
FxCop miał zastrzeżenia tylko kiedy dostanie gotowy projekt. Co prawda zawsze staram się przestrzegać większości reguł, ale deadline to deadline - myślę, że większość osób postępuje podobnie zwłaszcza przy małych, jednoosobowych projektach gdzie jedynym autorytetem jest sam programista.
Pozdrawiam,
Robert Wilczyński.