Artykuły

A A A
Drukuj Ekportuj do PDF
Opublikowane: 2011.08.09 6:00 | Dominik Trojnar | Aktualizacja: 2011.08.08 12:39

Wywiad z Błażejem Matuszykiem, laureatem ImagineCup 2011 IT Challenge

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Błażejem Matuszykiem, który w 2011 roku reprezentował Polskę w światowych finałach konkursu ImagineCup w kategorii IT Challenge. Finały konkursu odbyły się w Nowym Jorku.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Błażejem Matuszykiem, który w 2011 roku reprezentował Polskę w światowych finałach konkursu ImagineCup w kategorii IT Challenge. Finały konkursu odbyły się w Nowym Jorku.

Dominik Trojnar (Redakcja WSS.pl): Olbrzymie gratulacje w związku ze zdobyciem drugiego miejsca w Światowych Finałach Imagine Cup 2011 w kategorii IT Challenge. Jesteś trzecim w historii startów Polaków Finalistą, ale pierwszym Polakiem, który znalazł się w pierwszej trójce! Czy doszedłeś już do siebie po finałach w Nowym Jorku?

Błażej Matuszyk: Bardzo dziękuję za gratulacje! Od mojego przyjazdu z Nowego Jorku minęły już prawie trzy tygodnie. Dla mnie był to czas zupełnie wystarczający, aby "zejść na ziemię" :)

Co najbardziej zaskoczyło Cię podczas finałów (na razie zostawmy meritum, czyli Twoją konkurencję)? Jak podobał Ci się Nowy Jork i całe wydarzenie, jakim były finały?

Pomimo, iż spodziewałem się, że finały będą hucznym wydarzeniem, to jednak mimo wszystko byłem bardzo zaskoczony rozmachem całej imprezy i niepowtarzalną atmosferą, jaka tam panowała. Nowy Jork to pierwsze wielkie amerykańskie miasto, które w swoim życiu odwiedziłem i muszę przyznać, że zrobiło ono na mnie niesamowite wrażenie. Organizatorom Imagine Cup należy się wielkie uznanie za to, że wybrali właśnie Nowy Jork, jako lokalizację tegorocznych światowych finałów Imagine Cup.

Konkurencja, w której reprezentowałeś Polskę jest chyba jedną z trudniejszych w Imagine Cup?

Kategoria ta jest nie tyle trudna, co dość specyficzna. W przeciwieństwie do pozostałych konkurencji, tutaj uczestnicy nie przygotowują projektu całkowicie według własnego pomysłu, a tworzą rozwiązanie w jak największym stopniu spełniające wymagania opisane w zadaniu konkursowym. Wydaje mi się, że przez to projekty zgłoszone w IT Challenge są oceniane w sposób bardziej obiektywny (dane wymaganie jest spełnione lub nie), niż ma to miejsce w innych kategoriach Imagine Cup. Zastosowanie takiego podejścia może zdaniem niektórych czynić IT Challenge kategorią wyjątkowo trudną, ale ja uznaję to za plus.

Jak przebiegał finał IT Challenge? Ciężko było wytrzymać te ponad 24 godziny?

Godzinę przed startem konkurencji miał miejsce krótki briefing, na którym szczegółowo przedstawione zostały zasady obowiązujące w trakcie mającego się niebawem rozpocząć 24-godzinnego finału. Rywalizacja odbywała się w jednym, dużym pomieszczeniu, w którym przez cały czas przebywali sędziowie oraz w którym znajdowały się stanowiska wszystkich sześciu finalistów. Na swoim stanowisku każdy miał do dyspozycji dość mocnego laptopa (który pełnił rolę serwera!) oraz komputer stacjonarny. Punktualnie o godzinie 9:30 nastąpiło oficjalne rozpoczęcie finału IT Challenge i zawodnikom wręczone zostały kilkunastostronicowe dokumenty z opisem zadań konkursowych. W tym momencie wszyscy zabrali się do pracy.

Nigdy przedtem nie spędziłem przy komputerze tyle czasu bez dłuższej przerwy i w związku z tym przed rozpoczęciem ostatniej rundy IT Challenge spodziewałem się, że czeka mnie niezwykle męczące przeżycie. Okazało się jednak, że finał miał charakter bardzo "otwarty". W jego trakcie można było prawie o dowolnej porze zrobić sobie przerwę i wyjść z sali, aby coś zjeść, uciąć sobie drzemkę, czy wziąć odświeżający prysznic. Ponadto, po ok. 8-9 godzinach od rozpoczęcia zawodnicy zaczęli otrzymywać specjalne, nieznane wcześniej zadania. Były to tzw. Milestone Tasks, których wykonanie sędziowie oceniali po dokładnie 60 minutach od ogłoszenia. Zadania te działały na mnie bardzo pobudzająco, a pozytywne ich wyniki dodawały dodatkowych sił i motywacji do dalszej walki. Tak więc 24 godziny konkursu nie były wcale takie straszne.

Kiedy czas przeznaczony na wykonanie zadań upłynął, finaliści kolejno zostawali w sali sam na sam z sędziami i mieli po 30 minut na zaprezentowanie wyników swoich wielogodzinnych zmagań. Po prezentacji, można było wreszcie udać się na zasłużony odpoczynek...

A co w ramach technologii samego finału było dla Ciebie najtrudniejsze?

Wdrożenie Exchange'a 2010 wraz z Officem 365 w scenariuszu rich coexistence oraz przenoszenie skrzynek pocztowych z wewnętrznego serwera organizacji do chmury. To było coś, czego niestety nie miałem okazji przećwiczyć przed konkursem.

Jak wyglądały Twoje przygotowania do finału? Od ogłoszenia szóstki finalistów do wylotu do Nowego Jorku to około miesiąc czasu. Co wtedy było najważniejsze? Sesja na studiach, nauka do finału, załatwianie formalności, czy może coś jeszcze innego?

Muszę przyznać, że przygotowań do finału nie rozpocząłem od razu po ogłoszeniu listy finalistów. Koniec maja i pierwszą połowę czerwca poświęciłem głównie na sprawy związane z zakończeniem semestru na uczelni i sesją egzaminacyjną. W tym czasie starałem się też załatwić jak najwięcej formalności związanych z wyjazdem. Naukę pod kątem ostatniej rundy IT Challenge zacząłem natomiast tak na 2-3 tygodnie przed jej rozpoczęciem. Niestety, dopiero wtedy finał IT Challenge mógł stać się dla mnie numerem jeden.

Zarówno w wywiadzie, jakiego udzielałeś przed wylotem do Stanów Zjednoczonych, jak i na Twoim blogu można zauważyć, że do tej pory byłeś raczej programistą. Czy to zły osąd, czy rzeczywiście bliżej Ci do programowania?

Zgadza się. Programowaniem zajmuję się już od dobrych kilku lat i najwięcej doświadczeń mam właśnie w tej dziedzinie.

Skąd zatem zainteresowanie i wiedza o typowym IT?

Tematyką IT na poważnie zacząłem się interesować dopiero pod koniec 2008 roku, kiedy to właściwie przez przypadek dowiedziałem się o istnieniu kategorii IT Challenge. Z czystej ciekawości wziąłem udział w quizie i ku mojemu zaskoczeniu, przeszedłem do drugiej rundy! Odpowiadając wtedy na pytania, opierałem się głównie na mojej wiedzy o systemach Windows oraz ogólnym doświadczeniu nabytym przy korzystaniu z oprogramowania firmy Microsoft. Poczułem, że jeżeli głębiej zainteresuję się IT, to w przyszłości będę miał realną szansę na odniesienie większego sukcesu w Imagine Cup. Szczególnej ochoty na kontynuowanie swojej przygody z IT Challenge nabrałem po tym, jak dowiedziałem się, że jeszcze żaden Polak nie stanął na podium w tej kategorii. Postanowiłem, że spróbuję to zmienić!

Od tamtego czasu, oprócz MSDN-u zacząłem regularnie odwiedzać także Technet. Co więcej, oglądałem mnóstwo webcastów poruszających różne aspekty IT oraz poznawałem serwerowe rozwiązania Microsoft poprzez ich własnoręczne wdrażanie w środowisku testowym, na wirtualnych maszynach. Moja wiedza i umiejętności sukcesywnie się powiększały, a ostatnio udało się nawet zająć II miejsce w Imagine Cup ;)

Powiedziałeś nam kilka słów o tym, kim jesteś. A z czym wiążesz swoją przyszłość? W którą stronę chcesz iść?

Pewnie niektórych rozczaruję, ale swoją przyszłość chciałbym związać raczej z tworzeniem oprogramowania. Myślę o zostaniu programistą, który dobrze orientuje się także w kwestiach dotyczących typowego IT. Sądzę, że może to być ciekawym atutem mnie, jako programisty.

W drugiej rundzie IT Challenge oraz w samym finale zadania opierały się zarówno na budowaniu środowiska serwerowego w oparciu o własne serwery, jak i o coraz popularniejsze rozwiązania w chmurze. Czy uważasz, że chmura jest zagrożeniem dla działów IT w firmach?

W żadnym wypadku działy IT nie powinny czuć się zagrożone. Pomimo częściowego lub nawet całkowitego przejścia do chmury w firmach i tak będzie istniało wiele zadań, które należy powierzyć specjalistom IT. Będą oni potrzebni w obszarach takich, jak na przykład bezpieczeństwo, integracja, zarządzanie siecią i infrastrukturą, czy usługi Active Directory.

Wracając jeszcze do ogólnego spojrzenia na Imagine Cup - jak oceniasz rozpoznawalność tego konkursu przez środowisko branżowe w Polsce? Czy takie osiągnięcie, jak bycie Finalistą lub Laureatem Imagine Cup pomaga na naszym rynku pracy?

Z moich doświadczeń wynika, że konkurs Imagine Cup jest znany w branży i studenci, którzy biorą w nim udział z pewnością wiele zyskują w oczach potencjalnych pracodawców. Tytuł Finalisty lub Laureata jest ważnym świadectwem praktycznej wiedzy i umiejętności studenta. W ubiegłym roku, nawet bycie "prawie finalistą" pomogło mi w pozytywnym przejściu procesu rekrutacji w jednej z firm.

Jak mógłbyś zachęcić kolejne osoby do wzięcia udziału w Imagine Cup, a szczególnie w IT Challenge?

Imagine Cup daje studentom nie tylko możliwość poszerzenia swoich horyzontów, zaprezentowania swoich umiejętności całemu światu i zdobycia cennych nagród. Jest to także okazja do dobrej zabawy oraz wielka przygoda, która przez długi czas pozostanie niezapomniana.

Wzięcie udziału w kategorii IT Challenge polecam szczególnie, ponieważ to właśnie w niej stosunkowo łatwo można stać się półfinalistą największego na świecie konkursu technologicznego dla studentów. Nie ma potrzeby przygotowywania żadnego dużego projektu, a wystarczy w pierwszej rundzie zaliczyć co najmniej jeden z kilku quizów. Co ważne, szansę na sukces w tej kategorii mają nawet ci studenci, którzy wcześniej nie rozważali swojego rozwoju w kierunku IT. Jestem pewien, że dzięki IT Challenge wiele osób jest w stanie odkryć w sobie talent do tych spraw i uzyskać wysokie wyniki także w kolejnych rundach konkursu. Nie wahajcie się spróbować - to niewiele kosztuje, a naprawdę bardzo dużo można zyskać!

 

Czy jest coś, co chciałbyś przekazać czytelnikom WSS.pl lub CodeGuru.pl?

Chciałbym zachęcić Czytelników do próbowania swoich sił nie tylko w Imagine Cup, ale również we wszelkich innych konkursach, także tych nie do końca związanych z informatyką. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że mamy realną szansę na wielki, międzynarodowy sukces.

Bardzo dziękuję za poświęconą nam chwilę i zapraszam do dzielenia się wiedzą nie tylko na swoim blogu, ale również na naszych portalach.

Dziękuję również. W przyszłości będę starał się od czasu do czasu napisać dla WSS.pl lub CodeGuru.pl jakiegoś ciekawego newsa, poradę albo artykuł.

 

Błażej Matuszyk

Student informatyki na Wydziale Informatyki Politechniki Poznańskiej. Światowy finalista Imagine Cup 2011, zajął 2. miejsce w IT Challenge. W 2010 roku, zajął 4. miejsce w drugiej rundzie IT Challenge.

Pasjonat technologii firmy Microsoft. W głównym obszarze jego zainteresowań znajduje się programowanie oraz inżynieria oprogramowania. Od 2008 r. interesuje się także tematyką IT.

Prowadzi dwujęzycznego bloga.


Komentarze 0 Masz uwagi do tej strony? Napisz

Dodaj komentarz

avatar

Zaloguj się lub Zarejestruj się aby wykonać tę czynność.

Autor Dominik Trojnar
avatar Redaktor
 

Microsoft Student Consultant, odpowiedzialny za Region Południowo - Wschodni w programie Microsoft Student Partners.

Załóż konto
WSS to serwis, który łączy dziesiątki tysięcy specjalistów IT w Polsce, zajmujących się szeroko pojętymi technologiami Microsoft. Portal działa od 2003 roku, i oprócz setek publikacji technicznych, rozwijającego się forum - portal to ludzie, którzy go tworzą. To właśnie z myślą o nich warto codziennie nas odwiedzać.

Dowiedz się więcej o WSS

vGuru - Zostań Guru Wirtualizacji

 

MetroOne

Idź na górę strony