Jak co roku w pierwszej połowie listopada miała miejsce największa europejska konferencja Microsoft — TechEd. Po raz trzeci z rzędu zorganizowano ją w Barcelonie, w przyszłym roku odbędzie się już w Berlinie. Dla mnie był to piąty z rzędu TechEd, tym razem pojechałem tam jako opiekun laboratoriów SQL i BI.
Jak co roku w pierwszej połowie listopada miała miejsce największa europejska konferencja Microsoft — TechEd. Po raz trzeci z rzędu zorganizowano ją w Barcelonie, w przyszłym roku odbędzie się już w Berlinie. Dla mnie był to piąty z rzędu TechEd, tym razem pojechałem tam jako opiekun laboratoriów SQL i BI.
Dobry początek
Przyleciałem do Barcelony 15 minut przed czasem, a gdy stałem w kolejce po bilet do metra, podszedł do mnie jakiś człowiek i dał mi swój niewykorzystany do końca karnet — niewielkie, ale miłe gesty na początek mojego pobytu w Katalonii.
W niedzielę rano mieliśmy odprawę: zaczęła się tak wcześnie (kiedy będziecie w Barcelonie, pamiętajcie, że puby i restauracje otwiera się tam dopiero o 22:00), że pierwszy raz jechałem do centrum konferencyjnego pustym metrem.
Po południu wreszcie mogłem zobaczyć Barcelonę w ciągu dnia, poszedłem m.in. do ZOO słynącego z opieki nad gorylami, w tym z wychowania goryla-albinosa.
Wieczorem byłem na kolacji zorganizowanej dla trenerów w porcie Olimpica.
Konferencja
Sesja generalna zaplanowana była na 14:00, ale dla mnie konferencja zaczęła się już o 8:00 — w poniedziałek miałem ośmiogodzinny dyżur przy laboratoriach. 0 8:05 w sali laboratoriów byli głównie trenerzy.
Za to od 10:00 przyszło tylu gości, że w sekcji SQLowej zabrakło wolnych miejsc.
Szkoda że w tym roku w hali wystawowej zabrakło stanowiska ze świetną kawą z ekspresu — może to pierwsze skutki kryzysu finansowego w USA?
W porze lunchu następne rozczarowanie — zamiast obiadu dostaliśmy torby z — jak to nazwało kilku Rosjan — „interesującym jedzeniem”. Jeżeli ktoś pamięta rozdawane na koloniach torby z suchym prowiantem, wie, co mieli na myśli… W dodatku tak samo wyglądał lunch w środę i piątek.
Po południu poszedłem na dwie sesje:
- Na pierwszej Niels Bergrund w ciągu godziny pokazał najróżniejsze nowości języka T-SQL, takie jak instrukcja MERGE, mechanizm śledzenia zmian czy typy przestrzenne.
- Potem chciałem wziąć udział w dyskusji prowadzonej przez Stephena Forte na temat SQLowych sztuczek, ale spóźniłem się i nie udało mi się wejść do malutkiej salki. Zamiast tego posłuchałem interesującego wykładu o technologiach BI: od SSAS i Excela, przez MOSS do PerformancePoint.
Wieczorem powitalne standing-party, jak zwykle zorganizowane przez sponsorów i tradycyjnie połączone z rozdawaniem najróżniejszych gadżetów.
Podczas standing-party odbyła się także pierwsza tura konkursu Speaker Idol — z roku na rok coraz lepszego. Zwycięzcy dwóch ostatnich konkursów nieprzypadkowo pracują teraz w Microsofcie.
We wtorek odbyłem swój ostatni dwuipółgodzinny dyżur przy laboratoriach, wziąłem udział w sesji, podczas której Word Pond zademonstrował 15 SQLowych sztuczek i poszedłem na świetną, jak zwykle geekową, sesję Boba Beauchemin (w jego przypadku tytuł sesji jest nieważny, o czymkolwiek by opowiadał, warto go posłuchać). Wieczorem nieoficjalna (bo innej nie było) kolacja dla MVP.
Środę zacząłem od uczestniczenia w sesji w całości poświęconej zbudowaniu gry Monopol za pomocą serwera PerformancePoint i Excela (przekonałem się, że nie jest to specjalnie trudne), a potem poszedłem na sesję o wykorzystaniu EDM w różnego typu aplikacjach — Elisę Flasko pamiętałem z zeszłego roku, ale tym razem jej wystąpienie było mniej interesujące.
W środę wieczorem regionalne oddziały Microsoft zorganizowały Country Drinks, niestety kolacji dla polskich programistów (których tak jak rok temu przyjechało na TechEd więcej niż administratorów) znowu nie było…
W czwartek udało mi się wziąć udział w czterech sesjach:
- Data-Driven Applications from Device to Cloud — tytuł okazał się ciekawszy niż sesja.
- W powtórzonej sesji na temat sztuczek SQL, na którą nie udało mi się wejść w poniedziałek — Steven to świetny showman, ale przykłady, które pokazywał, przypominały te z Book On-line.
- W sesji ,która miała przekonać programistów do tego, że warto używać widoków dynamicznych (DMVs) — chociaż Greg Low zaprezentował naprawdę ciekawe rzeczy, to chyba swojego celu nie osiągnął.
- W kolejnej sesji Boba Beauchemin, która tym razem odbyła się w dużej sali wykładowej i poświęcona była integracji serwera SQL 2008 z platformą .NET — na sesjach Boba zawsze, nawet jeżeli omawia dobrze nam wszystkim znane tematy, można się nauczyć czegoś nowego i tak było też tym razem.
Ostatni dzień konferencji: od rana do 14 byłem w budce ekspertów. W tym ostatnim dniu konferencji wszyscy byli już zmęczeni i niewiele mieli do zrobienia.
Na koniec miła niespodzianka — wygrałem nagrodę (smartfon HTC) za ocenienie sesji (oczywiście to przypadek, ale wystawiłem Bobowi Beaucheminowi najwyższe oceny).
Po południu ostatnia, poświęcona optymalizacji kompaktowej edycji serwera SQL, sesja (sesja była ciekawa, a Joao Figueira pokazał mnóstwo świetnych demonstracji, ale osoby dobrze znające inne edycje serwera SQL mogły ją podsumować jednym zdaniem: optymalizując SQL Server Compact, należy kierować się tymi samymi wskazówkami, co w przypadku pozostałych edycji) i mogłem wracać do domu.
Moje wrażenia
Rozmawiałem o tegorocznej konferencji z kilkunastoma uczestnikami, trenerami i prezenterami: większość osób, dla których był to pierwszy TechEd, była pod jego wrażeniem, ci, dla których była to kolejny edycja znanej już konferencji,porównywali go z poprzednimi i narzekali na skromniejszą oprawę. Na pewno nie był to TechEd, na którym można było przytyć 10 kg.
Dla mnie najcenniejsze było poznanie planów firmy Microsoft dotyczących serwera SQL: tradycyjne serwery OLTP zastępują usługi bazodanowe (jeżeli ktoś z Was jeszcze nie słyszał nazwy Azure, pora się z nią zapoznać), w których lokalizacja danych jest nieistotna. W ciągu 5 – 10 lat całkowicie zmieni się też funkcjonalność serwerów baz danych: możliwość odczytywania danych, czy to za pomocą języka T-SQL, czy nawet poprzez EDM i LINQ, stanie się operacją niskopoziomową — technologie bazodanowe przyszłości to usługi SDS i raportowania, serwer PerformancePoint oraz projekt Velocity.
Autor:
Marcin Szeliga
Marcin jest konsultantem i wykładowcą w firmie Betacom. Jest też autorem kilkudziesięciu książek i artykułów, redaktorem portalu wss.pl i liderem Śląskiej Grupy PLSSUG.