Artykuły

A A A
Drukuj Ekportuj do PDF
Opublikowane: 2004.07.04 19:30 | Tomasz Bryja | Aktualizacja: 2005.07.03 22:37

Relacja z TechEd 2004

tagi: TechEd
Przedstawiamy relację z konferencji Microsoft TechEd 2004, która odbyła się w dniach 29 czerwca - 2 lipca 2004 w Amsterdamie. TechEd 2004 to jedna z największych konferencji dla specjalistów IT na starym kontynencie. Relacja przygotowana przez Tomka Onyszko.

Przedstawiamy relację z konferencji Microsoft TechEd 2004, która odbyła się w dniach 29 czerwca - 2 lipca 2004 w Amsterdamie. TechEd 2004 to jedna z największych konferencji dla specjalistów IT na starym kontynencie. Relacja przygotowana przez Tomka Onyszko, jednego z pierwszych polskich MVP.

Dzień I - przed konferencją

W silnej grupie trzech polskich MVP przybyliśmy do Amsterdamu w niedzielę wieczorem, z małym opóźnieniem w stosunku do planowanego startu z Okęcia (to już staje się tradycją wyjazdów polskich MVP). Na lotnisku Schipol zostaliśmy przywitani przez sprawną obsługę TechEd, kierującą nas od pierwszych kroków na lotnisku w odpowiednie miejsca. Wyposażeni w mapę, opis dojazdu i bilet okresowy komunikacji miejskiej dotarliśmy do hotelu. Później krótkie wyjście na zwiedzanie miasta - zaliczenie obowiązkowych punktów i powórt do hotelu.

Perwszy dzień (2004-06-28) przeznaczony jest na rejestrację pierwszych uczestników i przedstawienie sesji przedkonferencyjnych (pre-conference). Organizacja konferencji jest perfekcyjna, po zarejestrowaniu się, odebraniu plakietek MVP, kolejnej mapy i torby pełnej materiałów konferencyjnych, rozeszliśmy się na różne sesje by spotkać się ponownie wraz z innymi uczestnikami tej części konferencji (oraz z MVP z innych krajów) na obiedzie - jak widać na zdjęciach sponsorowanym przez TechEd. W międzyczasie oprócz uczestnictwa w bardzo interesujących, długich sesjach dotyczących bezpieczeństwa, usług katalogowych itp. jest czas na zapoznanie się z topologią centrum konferencyjnego, które jest naprawdę ogromne. Rozeznanie w terenie okaże się bardzo przydatne następnego dnia, kiedy konieczne będzie szybkie przemieszczanie się pomiedzy kolejnymi pokojami, w których odbywają się sesje. A tych jest naprawdę ogromna ilość, pełna lista sesji i laboratoriów, w których może uczestniczyć każdy z delegatów obejmuje ponad 900 pozycji.

To, co rzuca się w oczy, to również rozmach przygotowanej infrastruktury technicznej. Na zdjęciach można zobaczyć puste jeszcze laboratorium oraz częściowo zapełnioną salę udostępniającą uczestnikom dostęp do Internetu. Na terenie całej konferencji perfekcyjnie działa połączenie bezprzewodowe (WLAN). Wiekszość uczestnikow pozostaje więc cały czas w stanie on-line i na bieżąco komentuje to, co się dzieje na sesjach.

W międzyczasie cały czas przybywają nowi uczestnicy konferencji (w tym również sporo osób z Polski), króluje język angielski, ale można usłyszeć osoby rozmawiające we wszystkich językach Europy (i nie tylko). To, co wyróżnia uczestników konferencji na mieście oraz w okolicy centrum konferencyjnego, to wielkie pomarańczowe torby (widoczne na zdjęciach), w których otrzymaliśmy materiały konferencyjne - jednoznacznie kojarzą się wszystkim z torbą listonosza.

Około godziny 17 rozchodzimy się z centrum konferencyjnego do hoteli lub też, jak polska "drużyna" MVP, ze znajomymi zwiedzać atrakcje miasta. A trzeba przyznać, że w Amsterdamie atrakcji tych nie brakuje...

Dzień II - rozpoczęcie konferencji

Po szybkim śniadaniu, wyruszamy z Bronkiem Kozickim na konferencję - zajmuje nam to kolo 30 minut. Już w pobliżu centrum konferencyjnego spotykamy pierwszych ludzi zmierzających w to samo miejsce - znak charakterystyczny to "pocztowe", pomarańczowe torby. W centrum konferencyjnym życie już tętni. Obsługa nadal rejestruje nowych uczestników, w salli głównej ropoczyna się prelekcja "key note" - poźniej okaże się, że każdy z uczestników tej sesji otrzyma podarek - mały bębenek :-)

Swoje kroki kierujemy na początek do specjalnego miejsca - "Community Longue", gdzie MVP oraz MCT goszczą innych uczestników konferencji. Każdy może tam zajrzeć, porozmawiać o różnych zagadnieniach, ale również odpocząć, skorzystać z sieci i napić się kawy. Sale konferencyjne są jeszcze puste, więc można spojrzeć na nie zanim napełnią się uczestnikami konferencji. Przed każdą z sal oraz w wielu innych punktach centrum konferencyjnego znaleźć można komputery, które podpięte do konferencyjnej sieci pozwalają na przesłanie organizatorom swojej opinii o sesji - nie znajdzie się tu żadna "tradycyjna" ankieta w postaci papierowej. Wszystkie informacje o sesjach oraz formularze opinii dotyczące sesji wypełniane są elektornicznie.

W "Community Longue" życie już kwitnie. Kilku MVP pilnie sprawdza swoje skrzynki pocztowe oraz harmonogramy sesji. Pracownicy Microsoft rozmawiają z uczestnikami oraz MVP's. Kilku uczestników konferencji prowadzi ożywione rozmowy z MVP, którzy własnie pełnią swój dyżur w tym miejscu. Na zdjęciu widoczny jest uśmiechniety Matjaz Ladava - MVP w kategori Windows Server / Directory Service ze Słoweni. Matjaz jest uznanym "speakerem" Microsoft i bardzo dobrym specjalistą w zakresie AD. W swoim kraju założył również bardzo aktwną grupę użytkowników systemów Windows.

Po przywitaniu się ze znajomymi MVP z innych krajów i szybkim podłączeniu do Internetu, ruszamy na pierwsze sesje. Pierwsza sesja w której uczestniczę dotyczy zabezpieczenia systemów serwerowych w środowisku Active Directory - informacje pożyteczne, ale na bardzo podstawowym poziomie, więc szybko przemieszczam się na sesję dotyczącą bezpieczeństwa IIS 6.0 oraz ASP.NET która okazuje się bardziej interesująca.

Pomiędzy sesjami czas na szybkie zwiedzanie "nietechnicznej" części konfrencji - czyli wystaw, laboratoriów i wszystkiego, co się w ramach konferencji dzieje. Dla uczestników przygotowano naprawdę świetne miejsce do pracy i nauki, zadbano nawet o to, żeby łatwo i szybko można było wydrukować interesujące nas materiały. Centrum wydruku dostarczone przez HP naprawdę robi wrażenie.

W sekcji laboratoriów życie wre - uczestnicy konferencji wykonują poszczególne zadania przewidziane przez twórców skryptów pod czujnym okiem pomocnych instruktorów z Microsoft. Jeżeli chodzi o laboratorium, naprawdę jest z czego wybierać. Organizatorzy zadbali o różnorodność zagadnień, które można praktycznie przećwiczyć w ramach laboratorium. Ich lista jest naprawdę długa, a laboratorium jest otwarte od 8 rano do 21.

Czas na zwiedzenie wystawy. Wielu dostawców sprzętu oraz oprogramowania przedstawia tutaj swoje produkty. Nie tylko w formie ulotek, ale na przykład jak DELL w formie szafy serwerów. Oprócz tego na stoisku Della można było dokładnie poznać budowę amszyn serwerowych oraz pełną gamę sprzętu tego producenta.

Jako że polscy MVP to naprawdę "sympatyczne chłopaki", pracownik Compuserver z chęcią ustawił się do zdjęcia na swoim stoisku po wyczerpującej rozmowie na temat rozwiązań tej firmy. Na wystawie nie zabrakło również takich potentatów jak Oracle. Oczywiście najbardziej okazałe oraz najrozleglejsze są stoiska różnych cześci Microsoft. Po wejściu do sali wystawowej wita nas stoisko Microsoft Learning pełne książek. Kolejnym punktem jest alejka prezentująca pełną gamę produktów z rodziny Micosoft Office.

W rogu sali, na dobre zadomowili się przedstawiciele wszystkich produktów serwerowych firmy z Redmond. Można było tutaj porozmawiać o nowych produktach, pobrać wersje beta (np. SQL Server 2005), zadać trochę kłopotliwych pytań i nie zawsze uzyskać odpowiedź :-) Oczywiście były to stoiska stricte infromacyjne, ale na wysokim poziomie. Tuż obok cześci serwerowej można było spotkać uczestników sesji testujących nową wersję Windows XP Media Center. Stąd tylko odwa kroki dzieliły nas od królestwa developerów spod herbu MSDN.

Stanowisko urządzeń mobilnych robiło wrażenie zarówno swoim wyglądem jak i bogatą kolekcją różnego rodzaju urządzeń przenośnych jaką można było w jego ramach obejrzeć i przestestować. Część Microsoft kończyło stanowisko Microsoft Academic. W ramach konferencji działa również "Conference shop", w którym uczestnicy mogą nabyć przydatne gadgety.

Czas na kolejną sesję, tym razem product manager MIIS przedstawiła nam główne zagadnienia związane z tym produktem i jego zastosowaniem oraz wprowadziła w tematykę zastosowania ADAM Synchronizer. Prawdę mówiąc, wprowadzenie tego produktu spowodowało lekkie zmieszanie w pozycjonowaniu produktów takich jak MIIS, ale większość uczestników odniosła się do tego pomysłu pozytywnie.

Następna sesja - coś dla prawdziwych profesjonalistów - Mark Russinovich z WinInternal, jeden z autorów znanej książki Inside Windows omawiał zastosowanie produktów Sysinternal w identyfikowaniu problemów związanych z wydajnością systemu, dostępem do plików i zasobów systemu.

Na koniec potężna dawka wiedzy dotyczącej zarządzania serwerami Exchange w środowisku złozonym z wielu struktur lasów AD, przedstawiona w przystepny sposób wraz z praktycznymi przykładami przez prezentera z HP (również MVP w kategorii Exchange).

Sesje w ramachTechEd mają różny poziom zaawansowania technicznego - niestety niektóre z nich zawierają treści na dosyć podstawowym poziomie, jednak większość z nich zawiera bardzo pożyteczne informacje i to "coś" - czyli małe techniczne detale ułatwiające życie :-) Każda z sesji trwa około 1,5 godziny - jest to naprawdę duża porcja wiedzy do wchłonięcia. Pomimo zróżnicowanego poziomu prezentacji warto uczestniczyć w nich, chociażby po to aby posłuchać jak Don Box z kolegami wykonuje ułożoną na tą okazję piosenkę, lub porozmawiać z prowadzącymi sesję "poza protokołem".

Około godziny 20 zmęczeni, ale zadowoleni, udajemy się na to, co tygrysy lubią najbardziej - część rekreacyją konferencji. Jej uczestnicy spotykają się na powitalnym przyjęciu, my zaś udajemy się na prywatne spotkanie dla MVP oraz MCT... na czym pozwolę sobie zakończyć tą relację w dniu dzisiejszym. Zdjęcia z pierwszych dni poniżej, część z nich pochodzi z kolekcji Tomka, część z kolekcji Pawła Jeżowskiego (dziękujemy!).

















































Dzień III - dzień meczu...

Zwykły konferencyjny dzień na TechEd zaczyna się bardzo wcześnie. Jeżeli chcemy zdążyć na pierwsze sesje, które rozpoczynają się o 8:30, musimy wstać o 7 rano. Ten czas to konieczny czas na śniadanie i dotarcie na teren centrum wystawowego RAI, w którym odbywa się konferencja.

Dzisiaj w ramach konferencji już tylko sesje. Dla mnie zaczynają się one od dużej dawki wiedzy na temat Exchange - pierwsza sesja dotyczy tworzenia i migracji klastrów opartych o Exchange Server 2003. Sesja jest prowadzona przez jednego z pracowników Microsoft - w rzetelny sposób przedstawione zostały zalety i ograniczenia serwera Exchange 2003 w postaci klastra. Z interesujących informacji "mniej technicznych" warto wiedzieć, iż cała infrastruktura komunikacji wewnątrz Microsoft oparta jest o 5 lub 7 węzłowe rozwiązania klastrów Exchange 2003. Typowe rozwiązanie 7 węzłowe zawiera 4 aktywne węzły, 1 podstawowy węzeł pasywny oraz 2 podrzędne węzły pasywne mające służyć jako maszyny działające w trakcie przeprowadzania uaktualnienia oprogramowania lub awarii podstawowego węzła pasywnego. Rozwiązanie to ponoć działa i sprawuje się doskonale.

Kolejna sesja dotyczyła skalowania serwera Exchange - wiele interesujących danych dostarczonych przez inżynierów HP przydatnych dla osób zajmujących się planowaniem dużych struktur serwerów Exchange. Interesujące wnioski z tej sesji to informacja, iż podstawowym elementem powodującym zatory w wysokowydajnych systemach Exchange to szyna systemowa (FSB), ponieważ nie nadąża ona z obciążeniem generowanym przez dostępne obecnie szybko przetwarzające transakcje procesory. Kolejna interesująca informacja to sposób skalowania wydajności systemu dyskowego, który jest kolejnym głównym czynnikiem ograniczającym wydajność instalacji Exchange.

Kończąc spotkanie z systemami Exchange przenosimy się do dosyć abstrakcyjnego świata bardzo ciekawej sesji Marka Russinovicha z Wininternals (również Sysinternals) dotyczącej porównania jądra systemów z rodzin Windows NT oraz jądra systemu Linux. Warto wiedzieć, że Mark pracował przez wiele lat jako inżynier IBM rozwijając systemy tej firmy oparte o technologię UNIX oraz przygotowując je do wsparcia platformy Linux. Jednocześnie jest wybitnym specjalistą w zakresie "wnętrzności" systemów Windows. Mark napisał również jakiś czas temu dla Windows NT Magazine porównanie jądra systemu Windows NT z jądrem systemu Linux w wersji 2.2, który stał się punktem startu dla szerokiej dyskusji dotyczącej jądra Linux oraz jego pracy. Sesja ta była bardzo pouczająca - przedstawiając historię systemów oraz porównując ich funkcjonalność na poziomie jądra systemu Mark pokazał, jak wiele wspólnego ze sobą mają jądra Linux i Windows. Jednocześnie zaznaczył, że w nowoczesnych systemach operacyjnych jądro systemu odgrywa coraz mniejszą rolę, a o powodzeniu decydują wszystkie podsystemy oraz aplikacje działające poza jądrem, jak i sposób zarządzania systemem i implementacji różnej funkcjonalności w jego ramach. Treść prezentacji oraz wiadomości w niej przekazywane były zaaprobowane zarówno przez twórcę jądra systemu Windows NT jak i przez jednego z głównych "graczy" w rozwoju jądra Linux - Ingo Molnara'a.

Kolejna sesja nosiła nieco prowokujący tytuł - "Death of the DMZ". Steve Riley, Product Manager z firmy Microsoft w intrygujący sposób przedstawił swoje przemyślenia dotyczące zmian w zakresie potrzeb i implementacji środków bezpieczeństwa, jakie konieczne są, aby nowoczesne systemy sprostały zagrożeniom występującym w sieci Internet. Podstawową ideą jego prezentacji było przeniesienie ciężaru ochrony danych i zapewnienia bezpieczeństwa na pojedyncze hosty w sieci, nie zaś tworzenie coraz bardziej wymyślnych systemów ochrony samej sieci. Podstawą nowego modelu zabezpieczeń mają być między innymi pełne uwierzytelnienie i autoryzacja hostów pomiędzy sobą zachodząca w każdym możliwym przypadku (na przykład z zastosowaniem IPSec), inspekcja zdarzeń w sieci oraz walidacja danych w niej przekazywanych na poziomie warstwy aplikacji. Funkcja samej infrastruktury sieciowej według jego koncepcji powinna być sprowadzona jedynie do przesyłania danych. Osobiście nie zgadzam się z niektórymi z przedstawionych w jego sesji tez, lecz samo zagadnienie jest bardzo interesujące i obrazuje zmiany zachodzące w sieci Internet i wymaganiach biznesowych nowoczesnych sieci. Steve podał przykłady dużych firm, które w chwili obecnej wdrożyły już takie podejście do zabezpieczenia sieci korporacyjnej (między innymi „duży amerykański koncern produkujący samoloty” ?).

Ostatnią z sesji, w której zdecydowałem się uczestniczyć był wykład poświęcony Automatic Deployment Services dla serwerów Windows 2003. Usługa ta pozwala na zdalną instalację serwerów z poziomu centralnego serwera na podstawie obrazów modyfikowanych poprzez odpowiednie skrypty. Pozwala to skrócić czas (wg danych Microsoft) instalacji pojedynczego serwera w określonej konfiguracji do około 40 minut nienadzorowanej instalacji. Dobra wiadomość to ta, iż usługa ta będzie dostępna jako bezpłatny zasób do ściągnięcia ze strony Microsoft. Oczywiście jest również zła wiadomość - Microsoft oferuje tą usługę jedynie dla Windows Server 2003 Enterprise Edition (Windows Server 2003 EE jest wymagany do uruchomienia usługi, za jej pomocą możliwe jest instalowanie również innych wersji serwera). Wersja RC tej funkcjonalności powinna ukazać się w ciągu następnego tygodnia. Wersja RTM zapowiadana jest na koniec lata, zaś wersja produkcyjna - 8 tygodni później. Z tym produktem związanych będzie jeszcze szereg innych - na przykład rozwiązanie wspomagające (tak naprawdę generujące) tworzenie skryptów instalacyjnych dla usług ADS oraz dla instalacji nienadzorowanych - jednakże data wydania tego narzędzia nie została ustalona.

Na zakończenie dnia niestety smutna porażka "pomarańczowych" w mistrzostwach Europy. Pomimo dopingu ze strony "polskiej" delegacji na TechEd ponoszą dotkliwą porażkę po niezbyt zachwycającej grze. Zamiast spodziewanej fety, powolny powrót wszystkich do domu, my również rozchodzimy się do hoteli. Kolejny dzień TechEd za nami.

Tomek Onyszko

Tomek Onyszko jest jednym z pierwszych polskich MVP. Specjalizuje się w tematyce Active Directory, lubi dobre książki - w szczególności fantastykę.

Podobne artykuły

Komentarze 2 Masz uwagi do tej strony? Napisz

AaaA 2004.07.07 13:52
0 oceń pozytywnie   oceń negatywnie 0
avatar Redaktor
 
poznać budowę amszyn

Nie przeczytałem całego tekstu dokładnie ale trafiłem (b)
AaaA

Karol Stilger Microsoft MVP

Redakcja Portalu WSS.pl

orcio1 2005.01.05 4:11
0 oceń pozytywnie   oceń negatywnie 0
avatar
 
chłopak się napracował, a pewnie mało kto ten artykuł przeczytał dokładnie :(
Mam taką króciutką refleksję - autor reportażu dodał mi otuchy, jednak IT Spece to potrafią czasami używać ciekawego języka i rozpisywać się (nie mylić z wodolejstwem) - tak jakoś przeżywam załamanie jak oglądam co się dzieje z kolegami z branży: ubranie, nadwaga, mocne okulary - wanny to nie widziało od niepamiętnych czasów :) - może trochę przesadzam, ale chyba czas by tak trochę wspomnieć o dobrej kondycji fizycznej braci informatycznej, przypomnieć o tym, że są też inni ludzie, którzy nie mają pojęcia o kompach albo nie chcą w danej chwili o nich słyszeć ;) i to, że czasami dla relaksu można poczytać cały artykuł od A do Z - rezygnując z zasady szybkoooo i po łebkach - dałem plusa za artykuł oby takich więcej i zachęcam wszystkich do lektury i zdrowego trybu życia - ludzie nie tylko na świecie są komputery... 8-)
okasii sensei
---------------------------------- ECM, eDMS, WCM, SAP specialist ;-)

Dodaj komentarz

avatar

Zaloguj się lub Zarejestruj się aby wykonać tę czynność.

Autor Tomasz Bryja
avatar
 

Załóż konto
WSS to serwis, który łączy dziesiątki tysięcy specjalistów IT w Polsce, zajmujących się szeroko pojętymi technologiami Microsoft. Portal działa od 2003 roku, i oprócz setek publikacji technicznych, rozwijającego się forum - portal to ludzie, którzy go tworzą. To właśnie z myślą o nich warto codziennie nas odwiedzać.

Dowiedz się więcej o WSS

vGuru - Zostań Guru Wirtualizacji

 

MetroOne

Idź na górę strony